Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Edward
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 583
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 23:41, 17 Lut 2010 Temat postu: |
|
- Ja ciebie też - odpowiedziałem i ustawiłem się na przeciwko jej wejścia.
Wszedłem w nią powolnym ruchem i głośno syknąłem.
- Bello... - Wyrwało mi się, gdy zacząłem się w niej poruszać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Bella
Główna Bohaterka
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 725
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Phoenix/Forks
|
Wysłany: Śro 23:43, 17 Lut 2010 Temat postu: |
|
- Jezus, Edward. Mocniej! Błagam! - prosiłam go i jęczałam. Jeszcze dobrze się nie zaczęło, a już mogłam stwierdzic, że to najlepszy seks w moim życiu. przebija nawet ten z Samem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Edward
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 583
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 23:46, 17 Lut 2010 Temat postu: |
|
Zrobiłem to o co poprosiła mocniej pchając i uderzając swoją miednicą o jej.
Niesamowite uczucie. Byłem w niebie. W NIEBIE! Nasze ruchy wspaniale się ze sobą synchronizowały... Pochyliłem się i pocałowałem ją namiętnie w usta.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bella
Główna Bohaterka
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 725
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Phoenix/Forks
|
Wysłany: Śro 23:48, 17 Lut 2010 Temat postu: |
|
Kiedy Edward pocałował moje usta byłam już bliska spełnienia. jęknęłam głośno, przymknęłam oczy i chwilkę późnij doszłam. Poczułam, że on też był blisko.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Edward
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 583
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 23:54, 17 Lut 2010 Temat postu: |
|
Doszedłem zaraz po Belli. Nigdy nie miałem takiego orgazmu. Było mi tak błogo...
Opadłem na Bellę ciężko dysząc. Po chwili przewróciłem się na bok. Przyciągnąłem moją dziewczynę do siebie i mocno przytuliłem.
- Kocham cię Bello - wyszeptałem i zaraz po tym zapadłem w głęboki sen.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bella
Główna Bohaterka
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 725
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Phoenix/Forks
|
Wysłany: Śro 23:56, 17 Lut 2010 Temat postu: |
|
Pogłaskałam chwilkę po głowie mojego chłopaka. I zasnęłam, a w mojej głowie narodził się plan na jutrzejszy dowcip.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bella
Główna Bohaterka
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 725
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Phoenix/Forks
|
Wysłany: Czw 14:30, 18 Lut 2010 Temat postu: |
|
Drogi Edwardzie!
Dziękuję Ci za wczorajszą noc. Oboje dopięliśmy swego. Ty zaliczyłeś mnie, a ja Ciebie. Czy nie o to właśnie ni chodziło? Zmywam się, bo nie chce abyś czuł się nieswojo, gdy się przebudzisz. Żegnaj!
Kocham,
Bella xoxoxo
Uśmiechnęłam się smutno.
"Zobaczymy czy na prawdę mu na mnie zależy" - pomyślałam.
/dom Belli Swan/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Edward
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 583
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:47, 19 Lut 2010 Temat postu: |
|
To była zdecydowanie najlepsza noc mojego życia. Obudziłem się w środku nocy i przyglądałem się Belli jak śpi. Rozkoszowałem się tym.
"Cullen, co się z tobą, do kurwy nędzy, dzieje?" - odezwał się głos w mojej głowie. - "Co ty taki romantyczny jesteś? Zachowujesz się jak ciota przez duże C."
Cholera, rzeczywiście tak jest. Nie! Gdzie tamten Edward? Ja chcę tamtego Edwarda! Nie chcę być taka ciotą.
"Tak trzymać!"
Chyba, że podoba to się Belli.
"Ratujcie..."
Och, moja wina, że ją kocham?! Chcę ją uszczęśliwiać. Nawet jeśli zażyczy sobie mojego ciotowatego zachowania.
Ale wracając do teraźniejszości.
Właśnie się obudziłem. Było mi jakoś tak... inaczej. Otworzyłem oczy i zauważyłem, że nie ma obok mnie Belli. Może poszła do łazienki?
- Bello! - zawołałem. Odpowiedziała mi cisza. Nie wiem czemu, ale czułem dziwny niepokój. Wyskoczyłem szybko z łózka, zarzuciłem coś na siebie i pobiegłem poszukać Belli.
Nigdzie jej nie było. W końcu wróciłem do swojego pokoju, żeby do niej zadzwonić. Zobaczyłem, że na szafce nocnej leży mała kartka. Przeczytałem jej treść i aż mnie wmurowało? Jak ona mogła tak w ogóle pomyśleć? Przecież ciągle powtarzałem jej, że ją kocham. KOCHAM, do cholery! W ogóle... Co ja mam teraz zrobić?
Ja pierdolę... Wiem! Pójdę do kwiaciarni! Chuj mnie to obchodzi, że to mało oryginalne, ale tu się liczy Bella. Dziewczyny chyba lubią takie gówna, nie?
Bello, szykuj się na misję "Edward ratuje nasz popiedolony związek"!
/kwiaciarnia/
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Edward dnia Pią 21:49, 19 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|